Kawał trumienki
Matelas Autogonflant Autostrada A200 w 33cim Mieście 57cm x 190cm Pierogi i co? My już wiemy, W końcu listopad. 33. XI25’
Matelas Autogonflant Autostrada A200 w 33cim Mieście 57cm x 190cm Pierogi i co? My już wiemy, W końcu listopad. 33. XI25’
Jestem kurwą systemu, babilonu córą Kiedyś mnie miał, toś łkał rzewnie A jednak w żądzy swej właściwej knurom Wsuwałeś co mogłeś we mnie Tyś synem Dawida, potomkiem złoconym Ja, Kariatyda, wadliwej konstrukcji Którą lubo trącasz gdyś rozpalony Poddam się, zelżona plugawej ablucji Hiszpańskich much wierna towarzyszka Wyklinaj mnie gdy masz upodobanie Inne niewiasty mówią: katoliczka Ty ryczysz: świnio, na posłanie! A czemu taka jestem jak ty mnie piszesz? Odpowiedź daję w dzienniku Ja twych myśli powszechnym spisem Ty rżniesz mnie na śmietniku
Wierszydło się zszydło Na Boga, nie wyszło Zlaniem podszyte Marnością podpite W krzaku rozlazły On posnął,
Coś mi tu jebie potencjałem.
„Nie masz ci panie jeszcze bileciska?” Morda przebrzydła pytaniem tym we mnie ciska A i stoi w nędzy swojego oczekiwania Wyrodna mara z Hadesu wygnana „Cóż mi po tobie?” - pytam ponuro W czystości ciszy niedostępnej knurom Czekajac odpowiedzi zastygłem wsobnie „Ja tobie po nic. To tyś jest koło mnie. Do świństw ja cię wzywam nie bez powodu Jedziemy wszak do krainy mleka i miodu Gdzie słusznie ma lepkość znajdzie swe miejsce A tyś nią zlepiony klękniesz w podzięce My nie osobno, wciąż wspólna immersja Nasz to kraj jest - syf i perwersja”